Gdzie wyrzucić liście z ogrodu, skoro ogniska z nich robić nie wolno

Grabie na stercie jesiennych liści

Liście z ogrodu to bioodpady. Masz z nimi trzy legalne drogi: pojemnik albo worek na bioodpady, PSZOK albo własny kompostownik. Spalić ich nie możesz, bo gmina zbiera bioodpady osobno, a wtedy przepis pozwalający palić pozostałości roślinne przestaje działać. Którą drogę wybrać, zależy od tego, ile masz worków i gdzie mieszkasz.

Co zrobić z liśćmi z ogrodu
stan na 15.10.2026
Gdzie mieszkasz
Kompostownik
Objętość liści
0 m³

    Odpady zielone w PSZOK siedmiu miast
    MiastoZielone w PSZOK
    Krakówregulamin MPO z 17.09.2026tylko PGOW Barycz, bez limitu w regulaminie
    Poznańregulamin ZZO z 13.10.2025bez limitu; gałęzie do 30 cm, do 2 m³
    Katowiceregulamin GPZO MPGK 20251 m³ dziennie z nieruchomości
    Gdańskregulamin Sorterowni z 12.2023bez limitu ilości
    Bydgoszczregulamin PSZOK 2025bez limitu ilości
    Lublinstrona miasta i regulamin 2025nie przyjmuje
    Białystokuchwała LX/827/22w każdej ilości
    Źródło: ustawa o odpadach, t.j. Dz.U. 2026 poz. 1328, art. 30 i art. 31 ust. 7, ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, t.j. Dz.U. 2025 poz. 733, art. 3 ust. 2, art. 6k ust. 4a do 4c, art. 6r ust. 3a, regulaminy i uchwały PSZOK podlinkowane w tabeli. Sprawdzone 15.10.2026. Objętość liczy pełne worki. Narzędzie nie zna harmonogramów odbioru ani limitów worków na bio w twojej gminie, a regulaminy PSZOK mogą się zmienić z nową uchwałą. Wysokość zniżki za kompostownik ustala gmina.

    Dlaczego ognisko odpada

    Zakaz wynika z dwóch przepisów, które trzeba czytać razem. Według ustawy o odpadach (tekst jednolity Dz.U. 2026 poz. 1328) bioodpady to między innymi ulegające biodegradacji odpady z ogrodów i parków. Art. 30 ust. 1 tej ustawy mówi wprost: „Zakazuje się przetwarzania odpadów poza instalacjami lub urządzeniami.”

    Wyjątek jest w art. 31 ust. 7. Spalanie zgromadzonych pozostałości roślinnych jest dopuszczalne, chyba że obejmuje je obowiązek selektywnego zbierania. A obejmuje: ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach każe gminom zbierać osobno co najmniej papier, metale, tworzywa sztuczne, szkło, opakowania wielomateriałowe i bioodpady. Twoje liście są więc w tej grupie i wyjątek ich nie dotyczy.

    Pojemnik na bio, czyli droga bez wysiłku

    Skoro gmina musi zbierać bioodpady osobno, a ty jako właściciel nieruchomości masz je segregować zgodnie z regulaminem gminy, liście po prostu trafiają do pojemnika albo worka na bio. To ta sama frakcja, do której wrzucasz obierki, co opisujemy szerzej we wpisie o tym, jak segregować odpady komunalne w domu.

    Kłopot zaczyna się przy dużych ilościach. Jak często śmieciarka zabiera bioodpady i ile worków weźmie jednorazowo, ustala gmina. Zanim wystawisz przed furtkę piętnaście worków, zajrzyj do harmonogramu albo regulaminu na stronie urzędu.

    PSZOK: tu każde miasto ma inne zasady

    Do punktu selektywnego zbierania możesz zawieźć liście samodzielnie, ale ustawa daje radzie gminy dwie furtki. Może ograniczyć ilość odpadów zielonych przyjmowanych w PSZOK. Może też nie przyjmować tam bioodpadów wcale, jeśli w zamian za opłatę w całości odbiera je sprzed domów.

    W regulaminach sprawdzonych 15 października 2026 r. widać, jak duży jest rozrzut:

    • Kraków: zielone przyjmuje PGOW Barycz, Lamusownia i Igołomska już nie,
    • Poznań: bez limitu ilości, gałęzie pocięte do 30 cm,
    • Katowice: z jednej nieruchomości najwyżej 1 m³ bioodpadów dziennie,
    • Gdańsk i Bydgoszcz: przyjmują, limity mają tylko opony i gruz,
    • Białystok: odpady zielone „w każdej ilości”,
    • Lublin: PSZOK przy Metalurgicznej części roślin nie przyjmuje.

    Ilość łatwo przeliczyć. Dziesięć worków po 120 litrów to 1,2 m³ liści, czyli w Katowicach dwa dni dowozu do punktu. W sprawdzarce powyżej wpiszesz swoją liczbę worków i zobaczysz zasady dla wybranego miasta. Gałęzie po jesiennym cięciu traktujesz podobnie jak inne odpady zielone, o czym piszemy też przy okazji pytania, gdzie wyrzucić choinkę.

    Kompostownik i niższa opłata za śmieci

    Kompostowanie u siebie ustawa o odpadach dopuszcza wprost. Pozwala na odzysk poza instalacjami w przypadku osób fizycznych prowadzących kompostowanie na potrzeby własne. Nie potrzebujesz do tego żadnego zezwolenia.

    Jeśli mieszkasz w domu jednorodzinnym, kompostownik daje coś jeszcze: rada gminy musi częściowo zwolnić cię z opłaty za śmieci. Informację o kompostowniku wpisujesz w deklaracji. Wysokość zniżki ustala gmina, więc sprawdzisz ją w uchwale albo w urzędzie. W bloku czy kamienicy ustawowej zniżki za kompostownik nie ma.

    Zniżka ma warunki. Tracisz ją, gdy nie masz kompostownika, nie kompostujesz w nim bioodpadów albo nie wpuścisz na oględziny wójta, burmistrza, prezydenta miasta lub osoby przez niego upoważnionej. Utrata działa od pierwszego dnia miesiąca, w którym to stwierdzono. Ponownie skorzystasz ze zniżki dopiero po 6 miesiącach.

    Jest też skutek uboczny. Gdy korzystasz ze zniżki, a regulamin gminy w całości zwalnia cię z obowiązku posiadania pojemnika lub worka na bio, gmina może przestać odbierać od ciebie bioodpady. Wtedy na wszystkie liście z jesieni potrzebujesz miejsca w kompostowniku.

    Liście, worki i reszta jesiennych porządków

    Najrozsądniej połączyć drogi. Część liści przekopiesz do kompostu, resztę wystawisz w worku na bio albo zawieziesz do PSZOK, pilnując limitu swojego miasta. Opakowania po preparatach używanych w ogrodzie to już zupełnie inna kategoria, którą opisujemy we wpisie o tym, gdzie wyrzucić środki ochrony roślin. Do worka z liśćmi ich nie wrzucaj. Popiół z pieca też nie trafia do worka na bio, a gdzie wyrzucić popiół, rozstrzyga regulamin twojej gminy.

    Przewijanie do góry